Niepełne wyniki wyborów parlamentarnych w Szwecji, które odbyły się w niedzielę 13 września, sugerują potencjalną zmianę w polityce energetycznej kraju. Jeśli centrolewicowy blok utrzyma niewielką przewagę trzech mandatów, dotychczasowy rząd centroprawicowy Ulfa Kristerssona straci władzę po czterech latach. Taka zmiana może wpłynąć na podejście Sztokholmu do budowy interkonektorów oraz miksu energetycznego, z możliwym odejściem od dotychczasowej konfrontacyjnej postawy wobec sąsiadów i większym naciskiem na współpracę regionalną, jak analizuje Montel.
Szwedzka polityka energetyczna po wyborach
Dotychczasowy rząd akcentował negatywny wpływ interkonektorów łączących Szwecję z krajami po drugiej stronie Bałtyku na ceny energii elektrycznej. W efekcie wstrzymano m.in. budowę kabla Konti-Skan między Szwecją a Danią. Centrolewica, zwłaszcza Partia Centrum i Zieloni, od dawna popierała budowę interkonektorów jako narzędzie integracji regionalnej i wsparcia ochrony klimatu. Zwycięstwo centrolewicy mogłoby oznaczać odejście od konfrontacyjnej postawy i większy nacisk na współpracę z państwami basenu Morza Bałtyckiego.
W kwestii miksu energetycznego, obecna energetyka Szwecji opiera się przede wszystkim na elektrowniach jądrowych i wodnych. Rząd centroprawicowy opowiadał się za budową 5 GW nowych mocy jądrowych, zatwierdzając finansowanie dla 2,5 GW. Przejęcie władzy przez centrolewicę stawia te plany pod znakiem zapytania, gdyż Zieloni i Lewica sprzeciwiają się rozbudowie energetyki jądrowej. Socjaldemokraci deklarują neutralność technologiczną, wspierając zarówno energetykę jądrową, jak i wiatrową (lądową i morską). Konsensus w nowym rządzie mógłby wymagać położenia większego nacisku na OZE, aby uzyskać zgodę Zielonych i Lewicy na inwestycje w energetykę jądrową.
Dyskusji wymaga także polityka wobec inwestycji w centra danych, dla których Szwecja jest atrakcyjnym krajem dzięki miksowi energetycznemu i chłodniejszemu klimatowi. Kwestie takie jak dostęp do sieci, wpływ na ceny energii czy suwerenność danych czekają na uregulowanie. Montel podsumowuje, że zmiana rządu może doprowadzić do bardziej zdywersyfikowanego miksu energetycznego, większej otwartości na interkonektory i łagodniejszego stanowiska w negocjacjach unijnych.
Wyzwania UE w uniezależnianiu od rosyjskich surowców
Wysiłki Unii Europejskiej w zmniejszaniu zależności od rosyjskiego gazu i ropy słabną przed nadchodzącą zimą, przy niskim poziomie zapasów gazu i wysokich cenach paliw, jak wskazuje Reuters. Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO) ocenia, że UE nie inwestuje wystarczająco, aby osiągnąć cele porzucenia rosyjskich surowców, sformułowane po lutym 2022 roku. Chodzi m.in. o dywersyfikację dostaw, inwestycje w OZE i rozbudowę infrastruktury sieciowej.
Od 2022 roku import rosyjskich surowców do UE stopniowo spadał; sankcje na transport morski niemal całkowicie wyeliminowały zakupy ropy, a udział gazu z Rosji spadł z 45% do 12%. ETO jednak uważa, że plan trwałego porzucenia ropy i gazu z Rosji jest zagrożony przez nadchodzącą zimę i problemy na globalnym rynku energii. Magazyny gazu w UE są wypełnione w około 68% (wobec 80% w analogicznym okresie ubiegłego roku), a ceny gazu sięgają blisko 80 euro za MWh. Według ETO, dotychczasowy spadek importu rosyjskiego gazu wynikał głównie z łagodnych zim i ograniczenia popytu przez wzrost cen, a nie z wystarczających działań w ramach pakietu REPowerEU. Z szacowanych 300 mld euro potrzebnych na eliminację rosyjskich surowców, zrealizowano zadania o wartości ponad 50 mld euro.
Spadek dyspozycyjności hiszpańskich elektrowni gazowych
W Hiszpanii tegoroczna dyspozycyjność elektrowni gazowych spadła do rekordowo niskiego poziomu 71%, co oznacza ubytek około 7 GW mocy, informuje Montel. Ten spadek jest tendencją widoczną od kilku lat; w 2019 roku, gdy moc zainstalowana w OZE wynosiła ponad 30 GW, dyspozycyjność gazówek sięgała blisko 90%. W ubiegłym roku, gdy moce odnawialne przekroczyły 70 GW, spadła poniżej 77%. Obecnie, gdy moc OZE zbliża się do 80 GW, tegoroczna dyspozycyjność mocy gazowych spadła do 71%.
Wzrost udziału OZE wpływa na charakterystykę pracy elektrowni gazowych, w tym na ich awaryjność i cykle remontowe. Javier Revuelta, analityk z Wood Mackenzie, wskazuje, że OZE mają ścisły wpływ na jednostki gazowe w postaci częstszych awarii i remontów, co przekłada się na wzrost kosztów ich eksploatacji. Dodatkowo, tegoroczne fale upałów na Półwyspie Iberyjskim obniżyły dostępne moce o około 1 GW. Red Eléctrica, operator sieci przesyłowej, sześciokrotnie już w tym roku musiał sięgnąć po mechanizm redukcji zapotrzebowania na energię przez przemysł.
Opracowano na podstawie informacji rynkowych: HVAC / branża ogólna. Inspiracja źródłowa: WysokieNapiecie.pl.


