Ataki na niemiecką energetykę: śledztwo pod kątem terroryzmu

03/09/2026 · kamil

1 września 2026 roku w Niemczech doszło do dwóch incydentów na infrastrukturze elektroenergetycznej, które spowodowały krótkotrwałe zakłócenia w pracy sieci. W Brandenburgii, w pobliżu elektrowni Jänschwalde, oraz w zachodniej części kraju, niedaleko Kolonii, nieznani sprawcy użyli podobnych urządzeń do wywołania zwarć. Policja rozszerzyła śledztwo, biorąc pod uwagę podejrzenie utworzenia organizacji terrorystycznej.

Incydent w pobliżu Jänschwalde

Pierwszy atak miał miejsce przy stacji elektroenergetycznej Turnow-Preilack w Brandenburgii, kilkanaście kilometrów od granicy z Polską. Obiekt ten jest kluczowym punktem przesyłu energii z elektrowni węglowej Jänschwalde do sieci operatora 50Hertz. Przy liniach znaleziono ponad tuzin urządzeń wybuchowo-zapalających domowej konstrukcji, przypominających rakiety, wyposażonych w ładunki miotające. Ich celem było wyrzucenie materiału przewodzącego prąd w kierunku przewodów, tworząc połączenie z ziemią.

Mechanizm zadziałał przynajmniej częściowo, powodując zwarcia i krótkotrwałe wyłączenie linii. Świadkowie zaobserwowali również kulę ognia, która była efektem zwarcia w sieci najwyższych napięć. Skutkiem było techniczne wyłączenie jednego z bloków elektrowni Jänschwalde o mocy 500 MW, który jednak szybko wznowił pracę. Nie doszło do przerw w dostawach energii dla odbiorców, co było możliwe dzięki stabilnej pracy systemu, wspieranej przez wysoką produkcję z instalacji fotowoltaicznych i elektrowni wiatrowych, a także dzięki zadziałaniu zabezpieczeń sieci.

Śledztwo w sprawie terroryzmu

Urząd Kryminalny Brandenburgii prowadzi postępowanie dotyczące podejrzenia zakłócenia działania przedsiębiorstw użyteczności publicznej, spowodowania eksplozji, zniszczenia istotnych urządzeń oraz utworzenia organizacji terrorystycznej. Minister spraw wewnętrznych Brandenburgii Jan Redmann wskazał, że sposób przygotowania i instalacji urządzeń wymagał wiedzy technicznej. Śledczy nie wykluczają ani udziału ekstremistów, ani operacji inspirowanej przez obce państwo, jednak na obecnym etapie nie ma dowodów wskazujących na konkretną organizację czy państwo. Nie znaleziono również żadnego oświadczenia sprawców.

Podobny atak w zachodnich Niemczech

Zaledwie kilka godzin po zdarzeniu w Brandenburgii, podobny incydent odnotowano przy stacji elektroenergetycznej w Bergheim-Rheidt, niedaleko Kolonii. Na sąsiadującym polu kukurydzy policja znalazła sześć urządzeń, które prawdopodobnie służyły do wyrzucania przewodów w kierunku linii. Materiał przewodzący spowodował zwarcie doziemne, w wyniku czego automatycznie odłączyło się pięć bloków elektrowni na węgiel brunatny w Niederaußem i Neurath, o łącznej mocy nominalnej około 4,2 GW. Podobnie jak w Brandenburgii, nie doszło do przerw w dostawach energii dla mieszkańców, a bloki stopniowo wracały do pracy.

Potencjalna koordynacja i wzmocnienie bezpieczeństwa

Podobieństwo wykorzystanych urządzeń i fakt, że oba zdarzenia nastąpiły tego samego dnia, sprawiły, że służby z Brandenburgii i Nadrenii Północnej-Westfalii porównują zgromadzone materiały. Minister Redmann ocenił, że rośnie liczba przesłanek wskazujących na skoordynowany atak na niemiecką energetykę, choć nie zostało to jeszcze potwierdzone przez śledczych. Federalna Prokuratura Generalna analizuje możliwość przejęcia prowadzenia postępowania, co byłoby możliwe w przypadku potwierdzenia charakteru terrorystycznego lub wymierzonego w bezpieczeństwo państwa.

Zdarzenia te ponownie zwróciły uwagę na kwestię fizycznego zabezpieczenia infrastruktury krytycznej. Niemieccy politycy podkreślają potrzebę rozwoju monitoringu, systemów wykrywania intruzów oraz ochrony przed dronami. Kluczowe pytania dotyczące tożsamości sprawców i ich motywów pozostają jednak bez odpowiedzi.


Opracowano na podstawie informacji rynkowych: HVAC / branża ogólna. Inspiracja źródłowa: GLOBEnergia.

← Wróć do aktualności

Powiązane artykuły