Norweski minister energii Terje Aasland zapowiedział zamiar utrzymania produkcji i eksportu ropy oraz gazu na poziomie zbliżonym do obecnego co najmniej do 2035 roku. Realizacja tego celu wymagać będzie zagospodarowania nowych złóż, zwłaszcza na Morzu Barentsa. Decyzja ta ma istotne znaczenie dla europejskiego bezpieczeństwa energetycznego, w tym dla Polski, która w 2025 roku ponad 40% swojego zapotrzebowania na gaz pokryła dostawami realizowanymi przez gazociąg Baltic Pipe.
Norwegia kluczowym dostawcą gazu dla Europy
W 2025 roku Norwegia wyeksportowała około 122 miliardów metrów sześciennych gazu, z czego ponad 30% trafiło do odbiorców w Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii. Czyni to Norwegię czwartym największym eksporterem gazu ziemnego na świecie, ustępując jedynie Rosji, Katarowi i Stanom Zjednoczonym.
Znaczenie Norwegii dla unijnego importu gazu rurociągowego jest jeszcze większe. Według Eurostatu, w pierwszym kwartale 2026 roku kraj ten odpowiadał za 54,4% gazu dostarczanego do UE w tej formie. Dla porównania, Algieria miała 18,5% udziału, a Rosja 9,8%. Po inwazji Rosji na Ukrainę, Norwegia stała się najważniejszym zewnętrznym dostawcą gazu dla Europy. Jej rola może wzrosnąć w kontekście unijnych przepisów zakładających stopniowe zakończenie importu rosyjskiego gazu, z pełnym zakazem dla rosyjskiego LNG od początku 2027 roku i dla gazu rurociągowego od jesieni 2027 roku.
Plany utrzymania wydobycia i ekonomiczne znaczenie sektora
Norwegia zamierza utrzymać obecny poziom wydobycia, jednak bez nowych projektów będzie to trudne, ponieważ po 2030 roku produkcja z istniejących pól zacznie wyraźnie spadać. Dlatego norweski rząd podkreśla konieczność kontynuowania poszukiwań, zwłaszcza na Morzu Barentsa.
Sektor naftowo-gazowy ma ogromne znaczenie dla norweskiej gospodarki. W 2025 roku łączna produkcja ropy i gazu na norweskim szelfie wyniosła około 239 milionów standardowych metrów sześciennych ekwiwalentu ropy, a w 2026 roku ma utrzymać się na podobnym poziomie. Wpływy netto państwa z tej działalności mają osiągnąć 686 miliardów koron norweskich, a inwestycje w sektorze około 283 miliardów koron. Według Norweskiej Dyrekcji Szelfu Naftowego, w 2026 roku sektor ten ma odpowiadać za około 22% wartości dodanej norweskiej gospodarki oraz 47% wartości eksportu, zapewniając bezpośrednio i pośrednio ponad 210 tysięcy miejsc pracy.
Potencjał Morza Barentsa i wyzwania infrastrukturalne
Norweska Dyrekcja Szelfu Naftowego szacuje pozostałe oczekiwane zasoby ropy i gazu na około 7 miliardów standardowych metrów sześciennych ekwiwalentu ropy, z czego około połowa to zasoby jeszcze nieodkryte. Produkcja ma pozostać wysoka do końca obecnej dekady, a następnie zacząć spadać, choć tempo spadku będzie zależało od nowych odkryć i inwestycji. Scenariusze na 2050 rok przewidują produkcję na poziomie od 5% do 65% obecnego, co wyklucza całkowite wyczerpanie zasobów.
Największe niewykorzystane możliwości znajdują się na Morzu Barentsa. W ramach rundy koncesyjnej TFO 2026 norweski rząd powiększył obszar dostępny dla poszukiwań o 70 bloków, z czego 38 zlokalizowano na Morzu Barentsa. Przyznanie nowych koncesji planowane jest na początek 2027 roku.
Jednak samo otwarcie nowych obszarów nie gwarantuje szybkiego dostarczenia dodatkowego gazu do Europy. Największym ograniczeniem jest brak odpowiedniej infrastruktury eksportowej. Jedynym obiektem umożliwiającym wywóz gazu z Morza Barentsa jest instalacja Hammerfest LNG na wyspie Melkøya, której moce są już w pełni wykorzystywane. Zwiększenie możliwości eksportowych wymagałoby wielomiliardowych inwestycji i wieloletniego procesu przygotowawczego, np. poprzez rozbudowę instalacji LNG lub budowę gazociągu łączącego północne pola z istniejącym systemem przesyłowym.
Możliwa zmiana polityki Unii Europejskiej
Dotychczasowa polityka Unii Europejskiej wobec Arktyki, przyjęta w 2021 roku, postulowała pozostawienie ropy, węgla i gazu pod ziemią. Bruksela deklarowała dążenie do międzynarodowego porozumienia blokującego rozwój nowych arktycznych złóż węglowodorów.
Jednak w 2026 roku unijna polityka arktyczna jest aktualizowana w celu dostosowania jej do nowych realiów geopolitycznych i rosnącego znaczenia bezpieczeństwa energetycznego. Według doniesień medialnych, analizowany jest wariant złagodzenia sprzeciwu wobec nowych projektów naftowo-gazowych, choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Norwegia podkreśla, że obszary Morza Barentsa otwarte dla przemysłu są wolne od lodu przez cały rok, a procedury środowiskowe są zgodne z tymi stosowanymi na Morzu Północnym. Oslo zaznacza również swoją suwerenność w decydowaniu o zagospodarowywaniu własnego szelfu jako państwo spoza Unii.
Opracowano na podstawie informacji rynkowych: HVAC / branża ogólna. Inspiracja źródłowa: GLOBEnergia.

