Reforma EU ETS: Bruksela spowalnia redukcję uprawnień i łagodzi wzrost cen

30/07/2026 · kamil

Komisja Europejska przedstawiła 17 lipca nową propozycję reformy systemu handlu emisjami (EU ETS), która w części uwzględnia obawy dotyczące płynności rynku i obciążenia przemysłu. Chociaż podstawowy kierunek szybkiej dekarbonizacji i ambicje redukcyjne pozostają niezmienione, wprowadzono korekty mające na celu spowolnienie tempa kurczenia się puli uprawnień i wygładzenie wzrostu ich cen po 2030 roku.

Wolniejsza redukcja puli uprawnień

Jedną z kluczowych zmian jest modyfikacja współczynnika liniowej redukcji emisji (LRF). Zamiast dotychczasowego szybkiego tempa spadku podaży uprawnień o 4,4% rocznie po 2030 roku, Komisja proponuje obniżenie LRF do 3,7% w latach 2031–2035 oraz do 1,7% od 2036 roku. Od 2036 roku dopuszczalne mają być także kredyty węglowe pochodzące z projektów spoza Unii Europejskiej.

Takie podejście oznacza, że pula uprawnień będzie zmniejszać się wolniej, a podaż dla branż energochłonnych zostanie utrzymana bliżej końca lat 40., zamiast zostać wyeliminowana około 2040 roku. Pozostaje jednak otwarte pytanie, czy to poluzowanie nie wpłynie na możliwość realizacji unijnego celu 90% redukcji emisji do 2040 roku, przenosząc większy ciężar redukcyjny na trudniejsze i droższe w dekarbonizacji sektory spoza ETS 1.

Modyfikacje Rezerwy Stabilności Rynkowej (MSR) i wpływ na ceny

Drugim istotnym elementem rewizji jest reforma Rezerwy Stabilności Rynkowej (MSR). Komisja proponuje powrót do absorpcji 12% nadwyżki uprawnień rocznie, w miejsce obecnych 24%. Dodatkowo, od 2029 roku progi MSR mają być corocznie obniżane o 4%, co ma lepiej dostosować mechanizm do malejącej puli uprawnień. Zmieniana jest również procedura MSR, z której ma zostać usunięte automatyczne kasowanie uprawnień. W praktyce oznacza to mniej agresywne wycofywanie uprawnień z rynku, co zwiększa szanse na utrzymanie jego płynności po 2030 roku.

Zmiany te, w połączeniu z obniżeniem LRF, mają spowolnić gwałtowny wzrost cen uprawnień po 2030 roku. Analiza ośrodka Veyt, cytowana przez Politico, wskazuje na potencjalne obniżenie średniej ceny uprawnień w latach 2031–2040 z 395 EUR/tCO2 do 227 EUR/tCO2. Wzrost cen ma być bardziej wygładzony, a znaczący skok cenowy nieco odroczony. Zgodnie z oceną wpływu reformy ETS Komisji Europejskiej, ceny mają rosnąć wolniej w pierwszej połowie lat 30., by w drugiej gwałtownie wzrosnąć do około 380 EUR/tCO2 w 2040 roku.

Darmowe uprawnienia powiązane z inwestycjami

Dla przemysłu istotne jest również przedłużenie przydziału darmowych uprawnień dla sektorów objętych mechanizmem CBAM. Ich wygaszanie ma zostać opóźnione z 2034 roku do 2038 roku. Co kluczowe, darmowa alokacja dla wszystkich branż objętych tym wsparciem nie będzie już bezwarunkową osłoną przed kosztami transformacji. Komisja chce powiązać ją z planami inwestycyjnymi i faktyczną realizacją projektów dekarbonizacyjnych. Oznacza to, że:

  • 80% wsparcia będzie przyznawane po akceptacji planów inwestycyjnych w UE.
  • 20% będzie wypłacane w formule ex-post, za już zrealizowane inwestycje.

Z obowiązku warunkowości zwolnionych ma być 10% najbardziej efektywnych instalacji, podmioty uznane przez KE za zero- lub niskoemisyjne, a także firmy, które już realizują inwestycje finansowane z instrumentu ETS Investment Booster lub Banku Dekarbonizacji Przemysłu. Ta zmiana filozofii ma silniej wymuszać realne nakłady na redukcję emisji w Europie, a strategie firm po 2030 roku będą musiały opierać się na udokumentowanej realizacji planów inwestycyjnych. Obowiązki inwestycyjne firm będą rosły wraz z cenami pozwoleń, odzwierciedlając 100% wartości finansowej darmowej alokacji.

Rewizja wskaźników efektywności (benchmarków)

Pakiet zmian obejmuje także rewizję sposobu wyznaczania benchmarków, od których zależy poziom darmowej alokacji dla przemysłu. Komisja Europejska zaproponowała większą elastyczność w tym obszarze, aby w latach 2026–2030 przemysł mógł średnio utrzymać darmowe uprawnienia pokrywające około 75% emisji. Szczególnie istotne jest zapowiedziane poluzowanie benchmarków rezerwowych stosowanych dla ciepła i paliw. Nie oznacza to jednak zamrożenia obecnych zasad dla benchmarków sektorowych, które nadal będą stopniowo obniżane, opierając się na coraz bardziej wyśrubowanych wskaźnikach najbardziej efektywnych instalacji w danym sektorze.

Dłuższe wsparcie z Funduszu Modernizacyjnego

Z perspektywy Polski i krajów regionu, jedną z konkretnych korzyści jest przedłużenie funkcjonowania Funduszu Modernizacyjnego o kolejną dekadę, do 2040 roku. Zapewnia to utrzymanie ważnego kanału finansowania modernizacji energetyki, sieci oraz inwestycji niskoemisyjnych w państwach o niższym poziomie dochodu.

Środków w Funduszu będzie jednak mniej. Zamiast obecnych 4,5% unijnej puli aukcyjnej, po 2030 roku ma to być 2%, z dodatkowym 0,5% alokowanym dla krajów uboższych poprzez Bank Dekarbonizacji Przemysłu. Logika wydatkowania środków pozostaje niezmieniona: 95% Funduszu Modernizacyjnego ma nadal trafiać na inwestycje priorytetowe, takie jak odnawialne źródła energii, efektywność energetyczna, sieci, magazynowanie energii i dekarbonizacja przemysłu. Propozycja nie otwiera Funduszu na finansowanie energetyki jądrowej (zarówno dużej, jak i małych reaktorów modułowych – SMR) ani gazowej infrastruktury wytwórczej i przesyłowej. Dodatkowo, dziesięcioprocentowa część solidarnościowa puli uprawnień dla biedniejszych państw ma być wydatkowana zgodnie z kryteriami Funduszu Modernizacyjnego, co zwiększa jego faktyczne środki.


Opracowano na podstawie informacji rynkowych: Testo. Inspiracja źródłowa: WysokieNapiecie.pl.

← Wróć do aktualności

Powiązane artykuły