Rumunia podjęła nadzwyczajne działania w celu zapewnienia ciągłości pracy elektrowni jądrowej Cernavodă, zatapiając cztery barki wypełnione skałami w Dunaju. Operacja ma na celu skierowanie większej ilości wody w stronę jedynego pracującego bloku elektrowni, której funkcjonowanie jest zagrożone przez historycznie niski poziom rzeki. Pierwszy z dwóch reaktorów wyłączono już 28 lipca, a dalsza praca drugiego bloku jest uzależniona od skuteczności tych hydrotechnicznych interwencji. Proces zatapiania pierwszej barki rozpoczął się w czwartek 6 sierpnia, po dwukrotnym przełożeniu terminu.
Strategiczne rozmieszczenie barek w Dunaju
Rumuńskie służby, w tym administracja wodna ANAR, zaplanowały umieszczenie barek około 60 kilometrów w górę rzeki od Cernavodă, w rejonie rozwidlenia Dunaju na ramię Bala i Starą Dunaję. Stara Dunaja to odnoga, która prowadzi wodę bezpośrednio do elektrowni jądrowej. Dwie barki zostaną zatopione około 500 metrów od wejścia do ramienia Bala, natomiast kolejne dwie znajdą się wyżej, ustawione ukośnie do kierunku przepływu. Taki układ ma utworzyć dwa sztuczne, podwodne progi, które częściowo ograniczą odpływ wody ramieniem Bala, przekierowując większą część strumienia w kierunku Starej Dunai.
Barki zostały załadowane materiałem skalnym w taki sposób, aby ich zanurzenie wynosiło około 1,9 metra. Zatapianie odbywa się pojedynczo, poprzez kontrolowane zalewanie szczelnych komór, a każda taka operacja może trwać od trzech do czterech godzin. Dwie dodatkowe barki pozostają w rezerwie, gotowe do użycia w celu zabezpieczenia zatopionych jednostek przed przemieszczeniem przez silny nurt rzeki.
Harmonogram i wyzwania operacji
Pierwotnie operacja zatapiania barek miała rozpocząć się 5 sierpnia, jednak termin został przesunięty z powodu silnych prądów, trudności z precyzyjnym ustawieniem jednostek oraz kwestii bezpieczeństwa załóg. Kolejna próba, zaplanowana na 6 sierpnia, również nie doszła do skutku. Według komunikatu ANAR z rana 7 sierpnia, wszystkie cztery barki były już załadowane, a ich docelowe położenie wyznaczone. Rumuńskie media informowały o przygotowaniach do kolejnej próby w piątek 7 sierpnia, można przyjąć, że w tym dniu trwało zatapianie pierwszej barki.
Dunaj na historycznie niskim poziomie
Główną przyczyną podjętych działań jest wyjątkowo niski przepływ Dunaju. W przekroju Baziaș, gdzie rzeka wpływa do Rumunii, przepływ spadł do około 1400 m³/s, co stanowi drastyczny spadek w porównaniu do wieloletniej średniej dla sierpnia, wynoszącej około 3900 m³/s. ANAR określiła obecną wartość jako nowe historyczne minimum. Prognozy wskazują, że przepływ w okolicach 1400 m³/s może utrzymać się co najmniej do 12 sierpnia, co jest nieco lepszą wiadomością niż wcześniejsze przewidywania dalszego spadku do 1350 m³/s.
Sytuacja w rejonie elektrowni Cernavodă pozostaje trudna. 7 sierpnia poziom Dunaju wynosił tam 220 cm względem lokalnego zera wodowskazowego, co oznacza spadek o 2 cm w stosunku do poprzedniego dnia. Przewiduje się, że do 13 sierpnia poziom może obniżyć się do około 230 cm (wartość odczytywana względem umownego poziomu odniesienia).
Status bloków elektrowni Cernavodă
Elektrownia Cernavodă składa się z dwóch bloków reaktorów CANDU 6, każdy o mocy około 700 MW. Standardowo, oba bloki odpowiadają łącznie za około 20% rumuńskiej produkcji energii elektrycznej.
- Blok nr 1 został prewencyjnie wyłączony i odłączony od sieci 28 lipca o godzinie 11:00. Operator, Nuclearelectrica, podjął tę decyzję z uwagi na bardzo niski poziom Dunaju. Wyłączenie nie spowodowało zagrożenia dla bezpieczeństwa.
- Blok nr 2 nadal pracuje. Po analizie parametrów w nocy z 29 na 30 lipca, podjęto decyzję o kontynuacji jego pracy, z zachowaniem wymaganych marginesów bezpieczeństwa. Sytuacja jest jednak stale monitorowana, a blok zostanie wyłączony, jeśli poziom wody spadnie poniżej wartości umożliwiających bezpieczną eksploatacji instalacji.
Wyłączenie pierwszego bloku zmniejszyło krajową produkcję energii elektrycznej o około 10%. Zatrzymanie drugiego bloku oznaczałoby utratę kolejnych 10% i całkowite odstawienie rumuńskiej energetyki jądrowej.
Rola wody z Dunaju w działaniu elektrowni
Elektrownia Cernavodă wykorzystuje reaktory ciężkowodne CANDU. Woda z Dunaju nie przepływa bezpośrednio przez rdzeń reaktora i nie jest tożsama z ciężką wodą krążącą w pierwotnym obiegu chłodzenia. Rzeka dostarcza wodę głównie do systemów po stronie konwencjonalnej elektrowni, w tym do chłodzenia skraplaczy. Problemem jest zbyt niski poziom wody przy ujęciu oraz ryzyko bezpiecznej pracy pomp. W przypadku, gdy poziom wody spadnie zbyt nisko, operator musi wyłączyć blok jeszcze przed osiągnięciem technicznych wartości granicznych. Jest to zatem poważny problem hydrologiczny i energetyczny, a nie awaria reaktora czy utrata kontroli nad jego chłodzeniem. Nuclearelectrica podkreśla, że procedury bezpieczeństwa przewidują odstawienie reaktora zanim parametry Dunaju zagrożą instalacjom.
Kompleksowe działania hydrotechniczne
Zatapianie barek jest częścią szerszej operacji hydrotechnicznej. Wcześniej rumuńskie wojsko przeprowadziło kontrolowaną detonację skały Pârjoaia, która ograniczała przepływ w stronę Starej Dunai, używając około 180 kg materiałów wybuchowych. Po usunięciu skały odnotowano zatrzymanie spadku poziomu wody w rejonie Cernavodă, a następnie wzrost o około 2 cm. Równolegle prowadzone są prace pogłębiarskie na Starej Dunai oraz w kanale doprowadzającym wodę do elektrowni. Rząd rumuński przeznaczył na te interwencje około 7 milionów lei.
Początkowo szacowano, że cały zestaw działań może podnieść poziom wody o 10–12 cm. Obecnie komunikaty są ostrożniejsze, wskazując, że same barki mają zapewnić „kilka dodatkowych centymetrów”. Dyrektor elektrowni, Romeo Urjan, ocenił 6 sierpnia, że bez zatopienia barek blok nr 2 mógłby wymagać wyłączenia w ciągu pięciu–sześciu dni. Jeśli podwodne progi okażą się skuteczne, okres ten może wydłużyć się do dziewięciu–dziesięciu dni.
Opracowano na podstawie informacji rynkowych: HVAC / branża ogólna. Inspiracja źródłowa: GLOBEnergia.


