W niemieckim Budziszynie, 21 lipca 2026 roku, doszło do pożaru jednego z czterech kontenerów stacjonarnego magazynu energii o łącznej mocy 1,5 MW. Akcja gaśnicza trwała ponad 48 godzin, wymagała zaangażowania ponad 250 osób oraz ewakuacji około 50 mieszkańców, a jej przyczyną było nieznane zdarzenie.
Przebieg zdarzenia i charakterystyka magazynu
Pożar wybuchł około godziny 16:00 na parkingu Schliebenparkplatz przy Schliebenstraße w Budziszynie, około 50 km od granicy z Polską. Początkowe zgłoszenie dotyczyło niewielkiego pożaru urządzenia elektrycznego, jednak na miejscu okazało się, że płonie jeden z czterech kontenerów magazynu energii. Instalacja, wykorzystująca akumulatory litowe, służyła do magazynowania energii elektrycznej i stabilizacji sieci.
Mimo pożaru, magazyn został natychmiast odłączony od sieci, co zapobiegło przerwom w dostawach energii elektrycznej dla mieszkańców. W publicznych komunikatach nie podano pojemności instalacji w MWh, producenta baterii ani nazwy właściciela.
Specyfika gaszenia pożaru magazynu energii
Gaszenie pożarów magazynów bateryjnych, w przeciwieństwie do typowych pożarów, stwarza ryzyko wystąpienia
ucieczki termicznej (thermal runaway)
. Jest to samonapędzający się proces, w którym wzrost temperatury ogniwa prowadzi do reakcji chemicznych i nagrzewania kolejnych elementów baterii. Nawet po ugaszeniu widocznych płomieni, w uszkodzonych modułach mogą nadal zachodzić reakcje, grożące ponownym zapłonem.
Strażacy z Budziszyna zdecydowali się na kontrolowane gaszenie i intensywne chłodzenie kontenera. Wykorzystywano około 3000 litrów wody na minutę, a w szczytowej fazie akcji zużycie mogło sięgać 5000 litrów na minutę. Stały pomiar temperatury oraz obserwacja z drona miały na celu powstrzymanie wzrostu temperatury i rozprzestrzenienia się reakcji termicznej na pozostałe moduły i kontenery.
Zaawansowane techniki gaśnicze
Bezpośrednie wejście do płonącego kontenera było zbyt ryzykowne. Przełom nastąpił w nocy ze środy na czwartek, kiedy to, po konsultacjach ze specjalistami, koparka Federalnej Agencji Pomocy Technicznej (THW) otworzyła kontener. Umożliwiło to skierowanie do środka zdalnie sterowanego pojazdu gąsienicowego LUF 60, sprowadzonego przez straż pożarną z Drezna. Urządzenie to pozwoliło na podawanie dużych ilości wody bezpośrednio do wnętrza bez narażania ratowników. Około godziny 10:00 ogień uznano za ugaszony, jednak kontrole temperatury i zabezpieczanie miejsca trwały jeszcze wiele godzin.
Wpływ na mieszkańców i środowisko
Z uwagi na zadymienie i wyczuwalny zapach gazów pożarowych, mieszkańcom zalecono zamknięcie okien i drzwi, wyłączenie wentylacji oraz ograniczenie przebywania na zewnątrz. Strefa ewakuacji została rozszerzona, a około 50 osób musiało opuścić swoje domy. Zamknięto również placówki oświatowe i wprowadzono ograniczenia w ruchu.
Specjalistyczne jednostki prowadziły pomiary jakości powietrza, wody i budynków. Mimo wyraźnego zapachu spalenizny, nie wykryto stężeń zanieczyszczeń stanowiących zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. Po uzyskaniu pozytywnych wyników pomiarów, mieszkańcy mogli wrócić do swoich domów.
Nieustalona przyczyna i wnioski dla branży
W akcji uczestniczyło ponad 250 osób, w tym strażacy, policjanci, ratownicy medyczni, pracownicy THW oraz specjaliści od substancji niebezpiecznych. Przyczyna pożaru pozostaje nieznana i jest badana przez niemiecką policję. Nie opublikowano informacji o konkretnej awarii baterii, systemu zarządzania magazynem czy instalacji elektrycznej. Nie podano również wartości strat ani informacji, czy uszkodzeniu uległy pozostałe trzy kontenery.
Zdarzenie w Budziszynie, choć nie podważa bezpieczeństwa technologii magazynowania energii jako całości, podkreśla znaczenie odpowiedniego projektowania zabezpieczeń, lokalizacji magazynów oraz przygotowania służb ratunkowych w kontekście rosnącej liczby dużych instalacji BESS.
Opracowano na podstawie informacji rynkowych: HVAC / branża ogólna. Inspiracja źródłowa: GLOBEnergia.


