Magazyny energii mogą obniżyć cenę na aukcji mocy 2027

28/08/2026 · kamil

3 września odbędzie się aukcja uzupełniająca rynku mocy na rok dostaw 2027, w której Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) zamierzają zakontraktować blisko 6726 MW. Spodziewana konkurencja, zwłaszcza ze strony magazynów energii, może przyczynić się do obniżenia ceny zamknięcia aukcji, co w konsekwencji przełoży się na niższe koszty dla odbiorców energii.

Aukcja uzupełniająca na rok 2027 i jej kontekst

Łączna oferowana wielkość obowiązków mocowych przez dostawców wynosi 7500 MW, co oznacza nadpodaż w stosunku do zapotrzebowania PSE. Ta skorygowana w dół wartość, z pierwotnych 8000 MW, nastąpiła po upływie terminu wpłacenia kaucji. Mechanizm rynku mocy, dla którego Polska wynegocjowała derogację w Komisji Europejskiej, ma zapewnić środki na utrzymanie najstarszych bloków węglowych w dyspozycji do 2028 roku.

Wpływ magazynów energii i doświadczenia z poprzednich aukcji

Poprzednie aukcje uzupełniające pokazały, że konkurencja skutecznie obniża ceny. Pierwsza aukcja na drugie półrocze 2025 roku zakończyła się w pierwszej rundzie z ceną 431 zł/kW. Natomiast aukcja na 2026 rok, przy większej podaży, zamknęła się w czwartej rundzie z ceną 346 zł/kW. Wówczas do obniżenia ceny przyczynił się niespodziewany udział prywatnej grupy ZE PAK z blokiem 474 MW w Pątnowie. W nadchodzącej aukcji podobną rolę mogą odegrać bateryjne magazyny energii. Według szacunków Polskiej Izby Magazynowania Energii (PIME), do aukcji mogło zostać zgłoszone od 200 do nawet 600 MW mocy z baterii. W branży szacuje się, że cena około 300 zł/kW jest wystarczająca do pokrycia kosztów utrzymania starszych elektrowni węglowych.

Koszty rynku mocy i sytuacja operacyjna

Niższe ceny na rynku mocy są korzystne dla PSE oraz dla odbiorców energii, szczególnie dla przemysłu energochłonnego, ponieważ koszty te są przenoszone na nich w opłacie mocowej. W latach 2021-2025 koszty te wyniosły blisko 29 mld zł, natomiast na rok 2026 przewiduje się, że spadną do prawie 10 mld zł.

Rok 2026 jest dotychczas rekordowy pod względem ogłoszonych okresów przywołania na rynku mocy, co było skutkiem tegorocznego upalnego lata. PSE trzykrotnie wzywało dostawców do świadczenia obowiązku mocowego: 30 czerwca oraz 4 i 6 sierpnia. Wcześniej operator korzystał z tej możliwości tylko 23 września 2022 roku oraz 6 listopada 2024 roku.

Jednocześnie polska energetyka węglowa przechodzi zmiany. Z końcem sierpnia z eksploatacji mają zostać wyłączone dwa ostatnie bloki klasy 200 MW w Elektrowni Dolna Odra. Pozostaną tam dwa bloki gazowo-parowe (CCGT) o łącznej mocy blisko 1,4 GW, z planowaną budową dodatkowego bloku szczytowego (OCGT) o mocy 600 MW.

Dłużej niż pierwotnie zakładano będą pracować bloki klasy 200 MW w Rybniku. PGE poinformowała, że w tym roku i w przyszłym odstawi po jednym bloku, a pozostałe dwa będą działać do 2028 roku. W Rybniku kończy się budowa bloku CCGT o mocy 883 MW, a także planowany jest blok OCGT o mocy 600 MW.

Wyzwania w planowaniu eksploatacji starych bloków węglowych

Planowanie utrzymania najstarszych bloków węglowych to złożony proces. Michał Piecha, były dyrektor zarządzający ds. technicznych w Tauron Wytwarzanie, wskazuje na kluczową rolę dopuszczeń Urzędu Dozoru Technicznego (UDT), które dla podstawowych urządzeń uzyskuje się raz na cztery lata, z możliwością przedłużenia do pięciu lat.

Dopuszczenie UDT wymaga rewizji (wewnętrznej i zewnętrznej) oraz prób ciśnieniowych. Rewizja wewnętrzna wiąże się z minimum 30-40-dniowym postojem remontowym, niezbędnym do wystudzenia bloku i budowy rusztowań. W przypadku kotłów 40-50-letnich taki postój może trwać nawet około dwóch miesięcy, biorąc pod uwagę konieczność wymiany elementów i ich wcześniejszego zamówienia.

Dla spółek Skarbu Państwa, podlegających prawu zamówień publicznych i rozbudowanym procedurom korporacyjnym, zaplanowanie remontu musi nastąpić z minimum rocznym wyprzedzeniem. Z tego powodu grupy energetyczne muszą z dużym wyprzedzeniem decydować o udziale bloków w aukcjach rynku mocy, aby odpowiednio się przygotować. Brak takiego przygotowania lub zabezpieczenia środków na remonty stwarza ryzyko braku gotowości jednostki do realizacji obowiązku mocowego.

Z drugiej strony, jak zauważa Piecha, trudno jest planować środki finansowe na utrzymanie bloku, gdy źródło przychodów nie jest pewne. Dlatego też rozmowy dotyczące wolumenów mocy i udziału w aukcjach są prowadzone z dużym wyprzedzeniem, a rozstrzygnięcia często nie są zaskoczeniem dla żadnej ze stron, choć zdarzały się wyjątki, takie jak niespodziewany udział ZE PAK w poprzedniej aukcji.

Perspektywa branży energetycznej

Wcześniej branża postulowała, aby moc dla bloków węglowych była kontraktowana od razu na cały okres do 2028 roku. Uzasadniano to lepszym planowaniem eksploatacji jednostek, zarówno pod kątem remontów, jak i zarządzania kadrami. Obecnie moc kontraktowana jest tylko na kolejny rok, co zmusza właścicieli bloków do podejmowania decyzji o ich przyszłości nawet dwa lata przed konkretną aukcją.


Opracowano na podstawie informacji rynkowych: HVAC / branża ogólna. Inspiracja źródłowa: WysokieNapiecie.pl.

← Wróć do aktualności

Powiązane artykuły