Opóźnienie w realizacji projektu komercyjnego terminala kontenerowego w Świnoujściu, wynikające z rozwiązania kontraktu w listopadzie 2025 roku, stwarza możliwość modyfikacji pierwotnych założeń inwestycji. Zarząd Portów Morskich Szczecin i Świnoujście, spółka kontrolowana przez Skarb Państwa, podjął decyzję o rozpoczęciu budowy nabrzeży i torów podejściowych ze środków budżetowych. Przewidywane ukończenie tej części inwestycji to lata 2030-2032. Należy podkreślić, że dotyczy to wyłącznie zakresu realizowanego przez zarząd portu, a brak jest jeszcze szczegółowej dokumentacji projektowej, geologiczno-inżynierskiej czy hydrogeologicznej. Prawo unijne wyklucza zarząd portu jako operatora przeładunków, co oznacza, że przetarg na wykonawcę zasypania 150-180 ha morza i budowę terminala kontenerowego jest wciąż przed nami.
Nowy projekt falochronu z myślą o energetyce
Pierwotnie zaprojektowany falochron, którego koncepcja powstała kilka lat temu, miał na celu jedynie osłonę terminala kontenerowego. Jego rozmiar był dostosowany do ówczesnej sytuacji geopolitycznej. Obecnie, w perspektywie roku 2026, Polska potrzebuje więcej punktów przeładunkowych, strategicznie oddalonych od wschodniej granicy. W związku z tym pojawiła się propozycja rozbudowy falochronu.
Koncepcja zakłada budowę większego i nieco dłuższego falochronu o wygięciu w stronę morza. Szacunkowy koszt tej dodatkowej inwestycji wynosiłby prawdopodobnie 1-2 miliardy złotych. Taki falochron, poza funkcją osłonową dla portu kontenerowego, mógłby mieć kluczowe znaczenie dla sektora energetycznego.
Falochron wspierający import LPG i paliw
Rozbudowany falochron stworzyłby przestrzeń do bezpiecznego cumowania barki przeładunkowej dla LPG. Pozwoliłoby to na import gazu płynnego z różnych kierunków, takich jak Luizjana, Morze Północne, Zatoka Perska, a nawet Iran (po ewentualnym uchyleniu sankcji). Ta zmiana jest istotna, ponieważ obecnie polscy kierowcy korzystający z LPG są w około 70% zależni od przeładunków w niemieckim Wilhelmshaven i niemieckiej infrastruktury kolejowej.
Dodatkowo, barka przeładunkowa dostosowana do obsługi zarówno LPG, jak i paliw, stanowiłaby rozwiązanie w kontekście rosnącego deficytu paliw w Europie, w tym paliw lotniczych, wynikającego z planowanego zamykania kolejnych rafinerii. Przeładunek odbywałby się z wykorzystaniem podwodnego rurociągu do cystern kolejowych na lądzie.
Potrzeba trzeciego terminala FSRU dla LNG
Większy falochron mógłby również stworzyć miejsce dla ewentualnego terminala FSRU 3. Rosnące zainteresowanie importem LNG do Polski oraz tranzytem gazu przez kraj, w połączeniu z dyskusjami w Unii Europejskiej na temat nowych sankcji na Rosję po 2027 roku, wskazuje na szybką potrzebę dodatkowych zdolności przeładunkowych LNG.
Przewiduje się, że za kilka lat, po uruchomieniu wszystkich planowanych elektrowni i elektrociepłowni gazowych, FSRU 3 będzie niezbędne w Polsce w okresie od września do lutego każdego roku. W pozostałej części roku taka jednostka mogłaby być wynajmowana przez kraje, które w okresie letnim potrzebują dodatkowego zasilania dla klimatyzacji, np. Kuwejt czy Jordania. Polska strona odpowiadałaby za przygotowanie miejsca za falochronem i rurociągu do połączenia z systemem gazowym, natomiast komercyjni operatorzy zajęliby się resztą.
W związku z tym, że Skarb Państwa realizuje inwestycję w falochron, sugeruje się, aby od razu zrealizować ją z odpowiednim zapasem, uwzględniając przyszłe potrzeby energetyczne. Celowe jest publiczne przedyskutowanie optymalnego wariantu z punktu widzenia geopolitycznego i gospodarczego.
Opracowano na podstawie informacji rynkowych: HVAC / branża ogólna. Inspiracja źródłowa: WysokieNapiecie.pl.


