Pięć kluczowych organizacji branżowych – Polska Izba Magazynowania Energii i Elektromobilności, Stowarzyszenie Branży Fotowoltaiki i Magazynowania Energii, Polska Izba Gospodarcza Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej, Krajowa Izba Klastrów Energii i Odnawialnych Źródeł Energii oraz Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki i Magazynowania Energii – wspólnie wyraziło sprzeciw wobec projektu rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie warunków technicznych dla budynków (WT 2026). Organizacje alarmują, że obecny kształt przepisów, tworzonych pod hasłem zwiększenia bezpieczeństwa instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii, opiera się na niewłaściwych kryteriach. Może to skutkować zablokowaniem części inwestycji, uczynieniem montażu magazynów w mieszkaniach fikcją oraz zagrożeniem dla projektów już gotowych do realizacji.
Potrzeba regulacji, ale nie w obecnym kształcie
Przedstawiciele branży nie kwestionują potrzeby uregulowania zasad montażu magazynów energii. Wskazują, że w Polsce funkcjonuje już ponad 100 tysięcy przydomowych magazynów, a segment instalacji dla firm i przemysłu dynamicznie się rozwija. Dotychczas rynek ten działał bez dedykowanych warunków technicznych. Branża pozytywnie ocenia sam fakt tworzenia kompleksowego aktu prawnego, uznając brak jasnych zasad za realne ryzyko dla użytkowników i jakości wykonawstwa. Sprzeciw budzi jednak sposób różnicowania wymagań.
Kryteria oparte na pojemności budzą sprzeciw
Głównym zarzutem branży jest uzależnianie wymagań przede wszystkim od pojemności magazynu wyrażonej w kilowatogodzinach, bez uwzględnienia rodzaju zastosowanych ogniw czy wyników testów bezpieczeństwa urządzenia. Oznacza to, że magazyn z termicznie stabilniejszymi ogniwami LFP może podlegać takim samym rygorom jak urządzenie o tej samej pojemności, lecz wykorzystujące technologię o wyższym profilu ryzyka. Organizacje postulują oparcie regulacji na certyfikacji, wynikach testów oraz rzeczywistym profilu ryzyka konkretnego urządzenia, argumentując, że obecne rozwiązanie nie zachęca do wyboru bezpieczniejszych technologii.
Wyzwania dla magazynów w budynkach wielorodzinnych
Projekt WT 2026 przewiduje trzy możliwości montażu magazynów energii w lokalach mieszkalnych budynków wielorodzinnych: wydzielone przeciwpożarowo pomieszczenie techniczne, specjalna ognioodporna szafa lub montaż na balkonie przy ścianie zewnętrznej nierozprzestrzeniającej ognia. Zdaniem branży, w typowym mieszkaniu żadna z tych opcji nie będzie łatwa do realizacji i może wymagać kosztownych przebudów lub zakupu specjalistycznego wyposażenia. Istnieje ryzyko, że przepis ten, mimo pozornej liberalizacji, pozostanie martwy w praktyce, nie przynosząc realnych korzyści.
Brak uzasadnienia dla progów i odległości
Kolejnym punktem spornym jest brak technicznego uzasadnienia dla konkretnych progów liczbowych i odległości, np. w kontekście prowadzenia przewodów instalacji fotowoltaicznej. Organizacje wskazują na zmieniające się wymagania w kolejnych wersjach projektu i domagają się rzetelnej oceny skutków regulacji, która jasno wskaże podstawę każdego progu liczbowego, zamiast pozostawiać to domysłom uczestników konsultacji.
Ryzyko dla dużych inwestycji „Ready-to-Build”
Najpoważniejsze konsekwencje mogą dotknąć dużych magazynów energii. Projekt zakłada minimalne odległości wynoszące co najmniej 20 metrów od budynków (w tym rozdzielni) oraz lasów, a także dodatkowe wymagania dotyczące stref i przegród pożarowych. Może to objąć projekty z już zatwierdzoną dokumentacją architektoniczno-budowlaną. Szczególnie zagrożeni są inwestorzy składający po 20 września 2026 roku wnioski o zmianę pozwolenia na budowę. Dostosowanie projektów do nowych odległości może okazać się niemożliwe z powodu ograniczeń działki lub sprzeczności z wcześniejszymi decyzjami środowiskowymi czy planami zagospodarowania. W efekcie, projekty o statusie „Ready-to-Build” mogą z dnia na dzień stać się niemożliwe do zrealizowania. Branża apeluje o wykreślenie z przepisów przejściowych odniesienia do wniosków o zmianę pozwolenia na budowę.
Apel o nowe podejście do przepisów
Sygnatariusze stanowiska nie ograniczają się do korekty pojedynczych zapisów, lecz domagają się skonstruowania rozdziałów dotyczących fotowoltaiki i magazynów energii od podstaw. Podkreślają, że fundament regulacji, czyli kryterium pojemnościowe jako jedyne narzędzie różnicowania wymogów, jest błędny od samego początku prac. Organizacje zwracają uwagę na brak spójności działań państwa, gdzie programy publiczne wspierają zakup magazynów energii, podczas gdy nowe warunki techniczne mogą podwyższyć koszty lub uniemożliwić legalny montaż dofinansowanych urządzeń. Spór koncentruje się zatem nie na potrzebie regulacji, lecz na tym, czy wymagania mają wynikać z pojemności urządzenia, czy z jego rzeczywistego profilu ryzyka i certyfikacji.
Opracowano na podstawie informacji rynkowych: HVAC / branża ogólna. Inspiracja źródłowa: GLOBEnergia.


